Słowem wstępu...

 

Urodziłem się w 1990r w Lublinie i ciągle tu mieszkam.

Studiowałem zarządzanie, politologię i prawo biznesowe. Żadnego z tych kierunków nie skończyłem. Za politologią tęsknię.

 

Mając 12 lat pisałem strony internetowe i tworzyłem pierwsze projekty graficzne.

W 2010 roku rzuciłem pierwsze studia, zakładając firmę w branży jubilerskiej. 

Od 2013 roku jestem związany z rynkiem nieruchomości. Jako specjalista ds. sprzedaży pracowałem dla lokalnego Big City Broker w Lublinie, sieciowego Freedom Nieruchomości w Łodzi, oraz jako samodzielny agent. Mało brakowało, a poprowadził bym oddział ReMax.

 

Jako pośrednik obsługiwałem nieruchomości o łącznej wartości ponad 42 milionów złotych. Jeden z domów sprzedałem w 18 godzin. Dla jednego biura ustanowiłem rekord wysokości prowizji. 

Brałem udział w licznych szkoleniach z zakresu marketingu ofert, homestagingu, fotografii komercyjnej i wielu innych związanych z rynkiem nieruchomości.

 

Moja firma Fotografia Nieruchomości.eu od 2016 roku kompleksowo zajmuje się wizerunkiem ofert w sieci, realizując ok 200 projektów rocznie.  Jej klientami są inwestorzy, dobrzy agenci nieruchomości, projektanci i właściciele apartamentów z całej Polski. 

 

Najlepsze zdjęcia zrobiłem tanim aparatem. Dobrze gotuję. Potrafię grać na fortepianie i paru innych instrumentach. 

To tak w skrócie parę słów o mnie.

Niezależnie od tego czy sprzedajesz, czy wynajmujesz nieruchomości,
zdjęcia są odpowiedzialne za zainteresowanie ofertą.

Sprzedaj mieszkanie 3x szybciej, za lepszą cenę.

Początki w branży.

Krzysztof Rzepkowski często powtarza, że nikt nie marzy o tym by być sprzedawcą. Gdy zapytacie dzieci kim chcą być w przyszłości padają odpowiedzi w stylu "aktorem, piłkarzem, lekarzem, strażakiem". Nie słyszałem o dziecku, które by chciało sprzedawać nieruchomości ;) 

Ja też nie chciałem ;) W zasadzie to nie pamiętam co chciałem robić będąc dzieckiem. Możliwe są trzy opcje- muzyczna, informatyczna i kulinarna.

Mój tata grał w zespole. Od zawsze dom wypełniony był instrumentami, a ja wraz z bratem mogłem korzystać z nich do woli. Oczywiście nie chciałem :) Tacie bardzo zależało na tym byśmy grali, więc woził nas na lekcje do prywatnych nauczycieli. Jak wiemy muzyka klasyczna to nie jest coś co porywa 10 latki, więc lekcje traktowałem jako przykry obowiązek. Nie chciało mi się uczyć nut. Łatwiejsze było dokładne wsłuchanie się w to co gra Pani Karolina (pozdrawiam) i zagranie tego ze słuchu. W końcu mój patent wyszedł na jaw, tata uznał że nie ma sensu dalej wydawać pieniędzy na bezowocne lekcje i temat kariery muzycznej ucichł.
Grałem trochę w domu, czas mijał, aż pewnego dnia do moich drzwi zapukała komercja. Zespół taty miał próbę, miałem zagrać z nimi jeden kawałek, a zostałem na stałe i tak zleciało 15 lat. W różnych zespołach, na różnych instrumentach. Nie zliczę ile pierwszych tańców już widziałem, ale orientacyjnie zakładam, że minimum 300. Robię to dalej, mimo, że próbuję odejść od jakichś 4 lat. Ciągle powtarzam sobie, że to ostatni sezon. 


L

Fotografia Nieruchomości.eu © 2019

Autorem treści i zdjęć jest Łukasz Banaszek, kopiowanie bez pisemnej zgody- zabronione.

Imię
Email
Treść wiadomości
wyślij
wyślij
Dziękuję za wiadomość. Odpowiem w ciągu 6 godzin.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Fotografia Nieruchomości.eu
Łukasz Banaszek

tel. 727 924 275

e-mail. kontakt@fotografianieruchomosci.eu